Książka na podstawie bloga z Afryki wydana

Nie, nie moja (ale wiedziałem, że klikniecie w czytniku RSS na sam widok tytułu wpisu ;) )

Pamiętacie blog “Do ciepłych krajów”? Tego gościa, co jechał na rowerze z zamiarem objechania całego tego kontynentu, ale niestety z powodu nieoczekiwanych zdarzeń w Kinszasie przerwał swoją wyprawę? Ja bloga – niestety nie od początku – czytałem z zapałem. Świetnie napisany, spokojny; widać, że człowiek ma poukładane w głowie (nawet mimo naprawdę odważnego zakończenia swojej przygody).

Dziś właśnie widziałem tą książkę na półce w Empiku. Na początku przyciągnęła mnie jaskrawą okładką, gdy oglądałem dział z literaturą podróżniczą (rekonwalescencja i poszukiwanie pracy nie zabiły we mnie tęsknoty za wielkim światem). W pierwszej chwili nie skojarzyłem co to jest, ale dość szybko przypomniałem sobie o blogu i że w prywatnej korespondencji z jego autorem dowiedziałem się, że jest plan aby blog ukazał się pismem drukowanym. I jest! Kurcze, bloga cały czas mam w RSS, mógł napisać i na blogu, a nie człowiek przypadkiem się dowiaduje.

Moja recenzja tej książki będzie krótka, gdyż jeszcze jej sobie nie kupiłem :) Treść jak już wspomniałem znam (choć nie w całości). Obiecywałem sobie, że książkę kupię jak tylko się ukaże, ale nie wiedziałem jaka będzie moja sytuacja finansowa.

No ale odnośnie recenzji: na pewno zabrzmię jak Jaś Fasola – ekspert od malarstwa współczesnego, który zachwalał ramę obrazu zamiast jej wnętrza. Otóż powala książki gabaryt: prawie 500 stron. Człowiek się nieźle rozpisał, więc będzie na pewno dużo do czytania. Ciekaw jestem ile z tego już przeczytałem.

Podoba mi się też opracowanie graficzne i nawiązanie książki do bloga. Co chwila w treści pojawiają się mapki (coś, czego brakowało mi w wersji elektronicznej). Fajne jest też wplecenie w treść także komentarzy pod wpisami na blogu. Najciekawsze pytania jakie czytelnicy zadawali Pawłowi i odpowiedzi na nie także są w książce. Wiedziałem, że książka będzie wydawana przez małe wydawnictwo i bałem się, że sobie nie poradzi, ale jestem pozytywnie zaskoczony. Całość wygląda bardzo dobrze, a jeśli treść książki nie odbiega od treści bloga, można się spodziewać, że będzie co czytać!

Minus: cena. Kurde, książki są i tak drogie, ale 39 złotych w Empiku (online nieco taniej) to jak dla mnie teraz kwota bardziej niż zaporowa. Ja wiem, że 500 stron, ja wiem, że koszty, promocja i Pawłowi się w ogóle należy finansowa gratyfikacja za taki kawał dobrej pisaniny. Ale ja z zakupem (bo na pewno kupie) poczekam na razie na stałą pensję.

* * *

Uczciwie informuję, że post ten zawiera link referencyjny do jednej z księgarni online, w której jestem partnerem w progrmie partnerskim. Jak ktoś z Was kupi tą książkę przez link dostanę 5%. Dlaczego wybrałem tą księgarnię a nie inną napiszę kiedy indziej.

Czkekaj, nie wychodź! Przeczytaj jeszcze to:

Albo zobacz komentarze niżej

Podoba się? Podziel się z innymi:

  • Wykop
  • Twitter
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Diigo
  • Flaker
  • Grono
This entry was posted in Muzungu był w Rwandzie, Muzungu komentuje and tagged , . Bookmark the permalink. Post a comment or leave a trackback: Trackback URL.

6 Comments

  1. Posted July 7, 2009 at 9:45 pm | Permalink

    Mówisz,że jest w Empiku? Oj to chyba muszę kupić i to w dwóch egzemplarzach(jeden na prezent) ;) Ale najpierw sprawdzę czy w melinie nie ma taniej, bo to się często zdarza.

  2. Posted July 7, 2009 at 9:46 pm | Permalink
  3. anhydryt
    Posted July 7, 2009 at 10:20 pm | Permalink

    Pomysł nie jest nowy z wydawaniem bloga. Swego czasu w ręce mi wpadła książka Kingi i Chopina. U nich podróże małe i duże zakończyły się tragicznie, ale czyta się świetnie,

  4. TLu
    Posted July 8, 2009 at 9:24 am | Permalink

    A co z Twoim blogiem? Może jednak pomyślisz nad wydaniem go w formie książkowej?

  5. Konrad Karpieszuk
    Posted July 8, 2009 at 2:26 pm | Permalink

    lavinka: kupuj przez moj link w liderii to zarobie te 2zl ;)

    TLu: jak trzymalem tą książkę w ręku to i mi sie to samo nasunelo znow do glowy :)

    (kurde, znow nie dostaje na maila info, ze zostawiliscie komentarz)

  6. TLu
    Posted July 8, 2009 at 4:09 pm | Permalink

    Jak CI się nie chce, to w weekend przekleję zawartość bloga i poskładam go. Jak będzie gotów to dam Ci znać.

One Trackback

  1. [...] późno. Ja sam nie znalazłem taam właściwie nic, co chciałem kupić. Nie ma wspomnianej książki Pawła Wróblewskiego, nie ma nic ostatnio lubianego przez mnie (i nie tylko przeze mnie) Chucka [...]

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Subscribe without commenting