Wyszedłem właśnie kupić kapcie i pidżamę, jednak od razu się wróciłem. Właściwie to nawet nie wyszedłem. Stanąłem w pełni ubrany (chłodno dziś) w progu i pomyślałem sobie, że Iwona ma rację. Wystarczą klapki, co je kupiliśmy dwa miesiące temu w Zakopanem, a pidżamę z powodzeniem mogą zastąpić spodnie dresowe i jakaś koszulka.
Wczoraj przed zasnięciem znów sobie przypomniałem o Ryśka pracy magisterskiej z filozofii i o tym, że pisał coś, że w życiu tak naprawdę zataczamy koła. Nie zdarza się nic nowego, a jedynie powtarzamy coś, co już przeżyliśmy. Tylko inaczej, bo jesteśmy bardziej doświadczeni.

Cóż, zdrowia życzę!
I obyś wrócił cały, bez żadnego wypadku, etc.
(Swoją drogą, co za pesymizm…)
Ja również dołączam się do życzeń zdrowia… trafiłem tutaj z pl.c.www. Blogów nigdy nie czytałem.. ale coś mi mówi, że część z nich jest na poziomie
zdrowiej szybko
Cos w tym jest Bracie, że zycie się zatacza jak koło, będzie dobrze, trzeba w to wierzyć….
Miło poczytać o “Koniu”… Mzungu – Białym Człowieku… Podziwiam za odwagę… Wydoroślałeś przez te 14 lat Kochany
A implanty… wyjęcie ich to pestka, wiem coś o tym
I faktycznie chyba jesteś ostatni
Swoją drogą jakim cudem wytrzymałeś z tym gównem tak długo???????? Pozdrawiam sedecznie 
[...] Bagnach Biebrzańskich. Sprzedaż ruszyła całkiem niedawno, ale jak dzwoniłem do Łukasza przed wyjazdem do szpitala, powiedział mi, że już po kilku dniach było pięć pierwszych zamówień. [...]
[...] ale jak na złość chłopaki ze swoimi tańcami pojawili się w Białymstoku gdy ja akurat byłem w szpitalu. Na szczęście obejrzałem sobie całe to wydarzenie w telewizji, pokazywano to nawet kilka [...]
Zyczę zdrowia i zapraszam do Zakopca.